Kwestia przedawnienia roszczeń w sprawach frankowiczów jest jednym z najczęściej poruszanych tematów przez osoby posiadające kredyty denominowane lub indeksowane do franka szwajcarskiego. Zrozumienie, kiedy dokładnie biegną terminy przedawnienia, jest kluczowe dla skutecznego dochodzenia swoich praw przed sądem. Prawo cywilne w Polsce przewiduje szereg regulacji dotyczących terminów, po których upływie dany podmiot traci możliwość dochodzenia swoich praw na drodze sądowej. W przypadku spraw frankowych, kontekst ten nabiera szczególnego znaczenia, gdyż banki często próbują wykorzystać argument przedawnienia, aby uniknąć odpowiedzialności za nieuczciwe klauzule zawarte w umowach kredytowych.
Podstawowym przepisem regulującym ogólne terminy przedawnienia w polskim prawie cywilnym jest artykuł 117 Kodeksu cywilnego. Zgodnie z nim, roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu, z pewnymi wyjątkami. Termin ten jest zazwyczaj dwuletni dla roszczeń okresowych oraz trzyletni dla roszczeń o świadczenie okresowe i związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej. Jednak w przypadku umów o kredyt hipoteczny, w tym tych powiązanych z franka szwajcarskim, sytuacja jest bardziej złożona i wymaga szczegółowej analizy konkretnego przypadku. Termin przedawnienia może być liczony od momentu, w którym kredytobiorca dowiedział się lub mógł się dowiedzieć o wadliwości umowy, co często następuje po analizie jej treści przez specjalistów lub po publikacji orzeczeń sądowych wskazujących na nieuczciwy charakter stosowanych klauzul.
Dynamiczny rozwój orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz polskich sądów doprowadził do ukształtowania się linii orzeczniczej, która w sposób korzystny dla frankowiczów interpretuje przepisy dotyczące przedawnienia. Kluczowe jest ustalenie, od kiedy faktycznie biegnie termin przedawnienia w danej sprawie. Zazwyczaj przyjmuje się, że bieg terminu przedawnienia roszczenia o ustalenie nieważności umowy lub o zapłatę nieprawidłowo naliczonych kwot rozpoczyna się od momentu, gdy kredytobiorca uzyskał pełną wiedzę o abuzywności konkretnych zapisów umownych. Dla wielu osób było to dopiero po rozpoczęciu działań prawnych, analizie umowy przez kancelarie prawne specjalizujące się w sprawach frankowych, lub po pierwszych głośnych wyrokach sądowych.
Kiedy dokładnie rozpoczyna się bieg terminu przedawnienia dla frankowiczów
Określenie precyzyjnego momentu, od którego należy liczyć bieg terminu przedawnienia w sprawach frankowiczów, jest kluczowe dla powodzenia dochodzenia roszczeń. Polski Kodeks cywilny wskazuje, że bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Jednakże, w kontekście umów kredytowych zawierających klauzule abuzywne, wymagalność roszczenia nie jest tak prosta do zdefiniowania. Sąd Najwyższy oraz Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wielokrotnie podkreślały, że bieg terminu przedawnienia roszczeń wynikających z wadliwych umów kredytowych rozpoczyna się od momentu, gdy konsument mógł zidentyfikować naruszenie swoich praw. Jest to tzw. subiektywny początek biegu przedawnienia.
Dla większości frankowiczów, momentem tym było uzyskanie informacji o nieuczciwości zapisów umownych. Może to nastąpić poprzez analizę umowy z prawnikiem specjalizującym się w prawie bankowym, lekturę artykułów prasowych opisujących problem klauzul abuzywnych w umowach frankowych, lub zapoznanie się z orzecznictwem sądowym. Ważne jest, aby udowodnić, że konsument w danym momencie posiadał wystarczającą wiedzę, aby podjąć działania prawne. Banki często próbują argumentować, że termin przedawnienia rozpoczął bieg od momentu zawarcia umowy lub od momentu wypłaty kredytu, co w praktyce oznaczałoby niemal natychmiastowe przedawnienie roszczeń dla większości kredytobiorców. Jednak taka interpretacja jest sprzeczna z duchem prawa konsumenckiego i zasadami uczciwości kontraktowej.
Warto również rozważyć sytuację, w której umowa kredytowa została już spłacona. Czy w takim przypadku roszczenia ulegają przedawnieniu? Tak, ale moment rozpoczęcia biegu przedawnienia może być inny. Jeśli umowa została spłacona w całości i dopiero po jej zakończeniu kredytobiorca dowiedział się o abuzywności klauzul, roszczenie o zwrot nienależnie pobranych świadczeń (np. nadpłaconych rat) będzie liczone od momentu uzyskania tej wiedzy. Kluczowe jest udokumentowanie, kiedy dokładnie taka świadomość się pojawiła, np. poprzez korespondencję z bankiem, opinie prawne czy potwierdzenia analiz prawniczych. Każdy przypadek jest indywidualny i wymaga wnikliwej analizy wszystkich okoliczności faktycznych.
Jakie są konsekwencje prawne dla frankowiczów w przypadku upływu terminu przedawnienia
Upływ terminu przedawnienia w kontekście umów frankowych może mieć bardzo poważne konsekwencje dla kredytobiorców. Kiedy roszczenie ulegnie przedawnieniu, osoba uprawniona traci prawną możliwość jego dochodzenia przed sądem. Oznacza to, że jeśli bank podniesie zarzut przedawnienia w toku postępowania sądowego, sąd będzie musiał oddalić powództwo, nawet jeśli pierwotnie istniały podstawy do jego uwzględnienia. Jest to niezwykle istotne dla frankowiczów, którzy decydują się na walkę z bankami o unieważnienie umowy lub o zwrot nadpłaconych kwot.
Przedawnienie nie powoduje automatycznego wygaśnięcia prawa, a jedynie przekształca je w tzw. zobowiązanie naturalne. Oznacza to, że jeśli dłużnik (w tym przypadku bank) dobrowolnie spełni świadczenie, nie będzie mógł żądać jego zwrotu na podstawie tego, że dług był przedawniony. Jednakże, w praktyce, banki bardzo rzadko dobrowolnie uznają roszczenia przedawnione. Zazwyczaj czekają, aż kredytobiorca złoży pozew, a następnie podnoszą zarzut przedawnienia jako skuteczną obronę procesową. Dlatego tak ważne jest, aby nie zwlekać z podjęciem kroków prawnych i upewnić się, że roszczenia nie ulegną przedawnieniu.
Konsekwencje mogą dotyczyć zarówno roszczeń o zwrot nadpłaconych rat, jak i roszczenia o ustalenie nieważności umowy kredytowej. Jeśli umowa zostanie uznana za nieważną, bank powinien zwrócić kredytobiorcy wszystkie pobrane świadczenia, pomniejszone o kwotę faktycznie wykorzystanego kapitału. Jednakże, roszczenie o zwrot tych nadpłaconych kwot również ulega przedawnieniu. Z kolei roszczenie o unieważnienie umowy, choć zazwyczaj nie podlega przedawnieniu w tym samym sensie co roszczenia pieniężne, może zostać zablokowane przez zarzut przedawnienia roszczeń ubocznych lub roszczeń o zwrot nadpłat. Warto również wspomnieć o potencjalnych skutkach dla innych zobowiązań, np. w przypadku przeniesienia praw banku na inny podmiot w procesie restrukturyzacji. Przedawnienie może wpłynąć na możliwość dochodzenia roszczeń w przyszłości, dlatego kluczowe jest zrozumienie terminów.
Jakie są strategie dla frankowiczów, aby uniknąć przedawnienia swoich roszczeń
Aby skutecznie chronić swoje prawa i uniknąć ryzyka przedawnienia roszczeń związanych z umowami frankowymi, kredytobiorcy powinni przyjąć odpowiednie strategie działania. Najważniejszą zasadą jest proaktywne podejście i niezwłoczne podejmowanie działań prawnych, gdy tylko pojawią się wątpliwości co do poprawności umowy kredytowej. Pierwszym krokiem powinno być dokładne zapoznanie się z treścią umowy, najlepiej w towarzystwie prawnika specjalizującego się w sprawach frankowych. Doświadczony prawnik będzie w stanie ocenić, czy umowa zawiera klauzule abuzywne i jakie są realne szanse na wygraną w sądzie.
Istnieją różne sposoby na przerwanie biegu przedawnienia. Najczęściej stosowaną metodą jest złożenie pozwu do sądu. Złożenie pozwu skutecznie przerywa bieg przedawnienia, a nowy bieg terminu rozpoczyna się od dnia zakończenia postępowania. Inną możliwością jest złożenie wniosku o mediację lub o wszczęcie postępowania arbitrażowego, jeśli takie mechanizmy są przewidziane w umowie lub w przepisach. Banki również mogą przerwać bieg przedawnienia poprzez złożenie oświadczenia o uznaniu długu lub poprzez podjęcie czynności zmierzających do zaspokojenia roszczenia. Jednakże, w praktyce, banki zazwyczaj nie podejmują takich działań, a wręcz przeciwnie, starają się wykorzystać przedawnienie jako argument obronny.
Ważne jest, aby pamiętać o dokumentowaniu wszystkich działań. Należy zachować kopie korespondencji z bankiem, potwierdzenia złożenia dokumentów, a także notatki z rozmów. W przypadku złożenia pozwu, należy przechowywać jego kopię wraz z dowodem nadania. Alternatywnie, można rozważyć wystąpienie do banku z wezwaniem do zapłaty lub z wnioskiem o przedstawienie ugody. Choć takie działania same w sobie nie zawsze przerywają bieg przedawnienia, mogą stanowić dowód na próbę polubownego rozwiązania sporu i wykazać dobrą wolę kredytobiorcy. Warto również śledzić rozwój orzecznictwa i zmiany w przepisach prawnych, które mogą wpływać na kwestię przedawnienia w sprawach frankowych. Im wcześniej kredytobiorca podejmie działania, tym większa szansa na skuteczne dochodzenie swoich praw i uniknięcie negatywnych konsekwencji upływu terminu przedawnienia.
Zrozumienie podstaw prawnych kiedy przedawnienie dotyczy umów frankowych
Kwestia przedawnienia w sprawach frankowych opiera się na kilku fundamentalnych przepisach polskiego prawa cywilnego oraz na interpretacjach wynikających z orzecznictwa sądów krajowych i unijnych. Podstawowym aktem prawnym jest Kodeks cywilny, który określa ogólne zasady dotyczące przedawnienia roszczeń. Zgodnie z art. 117 § 1 KC, roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu. Co istotne, sądy wskazują, że przepisy o przedawnieniu mają charakter względnie bezwzględnie obowiązujący, co oznacza, że strony nie mogą w umowie wyłączyć stosowania tych przepisów w sposób, który byłby sprzeczny z zasadami współżycia społecznego lub naturą stosunku prawnego. W praktyce, banki często próbują zawrzeć w umowach zapisy skracające terminy przedawnienia lub wprowadzające warunki, które utrudniają konsumentowi dochodzenie swoich praw. Takie klauzule mogą zostać uznane za abuzywne.
Kluczowe dla frankowiczów jest ustalenie, od kiedy biegnie termin przedawnienia w ich konkretnej sprawie. Zgodnie z art. 120 KC, bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Jednakże, w przypadku klauzul abuzywnych, przyjęto, że biegnie on od momentu, w którym konsument dowiedział się lub mógł się dowiedzieć o tej abuzywności. Ta zasada została ukształtowana na gruncie prawa unijnego, w szczególności dyrektywy 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, a jej stosowanie jest konsekwentnie egzekwowane przez polskie sądy. Oznacza to, że nie można arbitralnie przyjąć, że termin przedawnienia biegnie od daty zawarcia umowy lub wypłaty kredytu. Konieczne jest indywidualne ustalenie, kiedy konsument uzyskał wiedzę o wadliwości umowy.
Warto również zwrócić uwagę na specyfikę roszczeń frankowiczów. Mogą oni dochodzić zarówno zwrotu nienależnie pobranych świadczeń (np. nadpłaconych rat, prowizji), jak i unieważnienia umowy kredytowej. Roszczenia o zwrot nienależnych świadczeń zazwyczaj podlegają ogólnym terminom przedawnienia określonym w Kodeksie cywilnym. Natomiast roszczenie o ustalenie nieważności umowy, jako roszczenie o charakterze niemajątkowym, w wielu przypadkach nie podlega przedawnieniu. Jednakże, nawet jeśli sama umowa jest nieważna, roszczenia o zwrot pieniędzy związane z jej wykonaniem mogą ulec przedawnieniu. Dlatego kluczowe jest zrozumienie tej subtelnej różnicy i podjęcie odpowiednich kroków prawnych w odpowiednim czasie. Śledzenie orzecznictwa, zwłaszcza uchwał Sądu Najwyższego, jest niezbędne dla pełnego zrozumienia tej złożonej materii.
Kiedy przedawnienie może dotknąć frankowiczów w kontekście roszczeń o odsetki
Roszczenia o zapłatę odsetek, zarówno umownych, jak i ustawowych, są ściśle związane z głównym roszczeniem wynikającym z umowy kredytowej i również podlegają przepisom o przedawnieniu. W przypadku umów frankowych, gdzie często dochodzi do kwestionowania prawidłowości naliczania rat i zwrotu nadpłaconych kwot, kwestia przedawnienia odsetek nabiera szczególnego znaczenia. Zgodnie z polskim prawem, roszczenia o świadczenia okresowe, do których zalicza się między innymi odsetki, ulegają przedawnieniu w terminie trzech lat.
Bieg terminu przedawnienia roszczeń o odsetki jest zazwyczaj powiązany z biegiem terminu przedawnienia roszczenia głównego. Oznacza to, że odsetki naliczane od nieprawidłowo pobranych rat stają się wymagalne w momencie, gdy te raty stały się wymagalne, a następnie ulegają przedawnieniu po upływie trzech lat od tej wymagalności. Sąd Najwyższy wielokrotnie podkreślał, że bieg terminu przedawnienia odsetek za opóźnienie rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie o zapłatę tych odsetek stało się wymagalne. W kontekście spraw frankowych, gdzie kwestionowana jest sama podstawa naliczania rat, moment wymagalności roszczenia o odsetki może być trudny do precyzyjnego określenia.
W przypadku, gdy umowa kredytowa zostanie uznana za nieważną, bank będzie zobowiązany do zwrotu wszystkich pobranych przez siebie kwot, pomniejszonych o udostępniony kapitał. Od tych zwróconych kwot mogą być naliczane odsetki za opóźnienie od daty, w której bank powinien był dokonać zwrotu. Również te roszczenia o odsetki podlegają przedawnieniu. Dlatego tak istotne jest, aby w pozwie o ustalenie nieważności umowy lub o zwrot nadpłat uwzględnić również roszczenia o odsetki za opóźnienie, a także złożyć pozew w odpowiednim terminie, aby uniknąć przedawnienia tych dodatkowych świadczeń. Analiza prawna w każdym przypadku powinna uwzględniać zarówno roszczenie główne, jak i potencjalne roszczenia o odsetki, aby zapewnić pełną ochronę prawną dla frankowiczów.
Kiedy przedawnienie może dotknąć frankowiczów w kontekście roszczeń o zwrot nadpłaconych świadczeń
Roszczenia frankowiczów o zwrot nadpłaconych świadczeń, czyli kwot zapłaconych bankowi ponad to, co wynikałoby z prawidłowo skonstruowanej umowy, są jednym z kluczowych elementów dochodzenia swoich praw. Zazwyczaj są to nadpłaty powstałe w wyniku zastosowania klauzul indeksacyjnych lub denominacyjnych uznanych za abuzywne. Kwestia przedawnienia tych konkretnych roszczeń jest niezwykle ważna, ponieważ pozwala bankom na uniknięcie obowiązku zwrotu znacznych sum pieniędzy.
Zgodnie z ogólnymi zasadami prawa cywilnego, roszczenia majątkowe, w tym roszczenia o zwrot nienależnie pobranych świadczeń, ulegają przedawnieniu. W przypadku kredytów indeksowanych lub denominowanych do waluty obcej, które zawierają klauzule abuzywne, przyjmuje się, że bieg terminu przedawnienia roszczenia o zwrot nadpłaconych rat rozpoczyna się od momentu, gdy kredytobiorca dowiedział się lub mógł się dowiedzieć o abuzywności tych klauzul. Jest to tzw. subiektywny początek biegu przedawnienia, który jest korzystny dla konsumentów, gdyż pozwala na dochodzenie roszczeń nawet po wielu latach od zawarcia umowy.
Sądy często analizują, kiedy dokładnie kredytobiorca uzyskał wiedzę o abuzywności. Może to być moment analizy umowy przez prawnika, lektura orzeczeń sądowych, czy też informacje prasowe. W przypadku, gdy umowa została już spłacona, roszczenie o zwrot nadpłaconych świadczeń również podlega przedawnieniu. Termin ten biegnie od momentu, gdy kredytobiorca dowiedział się o abuzywności klauzul, nawet jeśli umowa została już zakończona. Dlatego kluczowe jest podjęcie działań prawnych jak najszybciej po uzyskaniu takiej wiedzy. Warto również pamiętać, że jeśli umowa kredytowa zostanie uznana za nieważną, bank będzie musiał zwrócić wszystkie pobrane świadczenia, pomniejszone o kapitał, a roszczenie o zwrot tych nadpłat również podlega przedawnieniu. Dlatego tak istotne jest, aby w pozwie uwzględnić wszystkie roszczenia pieniężne, które wynikają z wadliwej umowy, aby zapobiec ich przedawnieniu. Analiza prawna powinna precyzyjnie określić, od kiedy biegnie termin przedawnienia dla poszczególnych rat.
Kiedy przedawnienie może dotknąć frankowiczów w kontekście roszczeń o ustalenie nieważności umowy
Kwestia przedawnienia roszczeń o ustalenie nieważności umowy kredytowej jest jednym z bardziej złożonych zagadnień w kontekście spraw frankowych. W przeciwieństwie do roszczeń pieniężnych, które mają określone terminy przedawnienia zgodnie z Kodeksem cywilnym, roszczenie o samo ustalenie nieważności umowy, jako roszczenie o charakterze niemajątkowym, w klasycznym ujęciu nie podlega przedawnieniu. Oznacza to, że teoretycznie można dochodzić stwierdzenia nieważności umowy nawet po wielu latach od jej zawarcia.
Jednakże, polskie sądy, a także Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, wielokrotnie podkreślały, że nawet roszczenia o charakterze niemajątkowym mogą być ograniczone przez przepisy o przedawnieniu, jeśli są one ściśle powiązane z roszczeniami majątkowymi, które uległy przedawnieniu. W przypadku umów frankowych, nawet jeśli uda się uzyskać stwierdzenie nieważności umowy, bank może podnieść zarzut przedawnienia roszczeń o zwrot nadpłaconych świadczeń. To właśnie te roszczenia majątkowe, które wynikają z nieważności umowy, podlegają przedawnieniu i mogą zostać oddalone przez sąd, jeśli upłynie termin.
Dlatego też, pomimo że samo ustalenie nieważności umowy może nie ulec przedawnieniu, praktyczne dochodzenie praw przez frankowiczów wymaga działania w rozsądnym terminie. Opóźnienie w złożeniu pozwu może skutkować tym, że nawet jeśli sąd stwierdzi nieważność umowy, kredytobiorca nie będzie mógł odzyskać wszystkich nadpłaconych kwot, ponieważ część z nich ulegnie przedawnieniu. Warto również pamiętać o zasadzie rękojmi dobrej wiary, która może być stosowana przez sądy. Jeśli kredytobiorca świadomie przez długi czas nie kwestionował umowy, pomimo posiadania wiedzy o jej wadliwości, sąd może uwzględnić tę okoliczność przy ocenie roszczenia. Dlatego kluczowe jest jak najszybsze podjęcie kroków prawnych, aby zapewnić pełną ochronę prawną i uniknąć przedawnienia roszczeń majątkowych wynikających z nieważności umowy.
Kiedy przedawnienie może dotknąć frankowiczów w kontekście OCP przewoźnika
Choć OCP przewoźnika jest ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej, które ma na celu ochronę przewoźnika przed roszczeniami związanymi z transportem, jego związek z kwestią przedawnienia dla frankowiczów jest pośredni i wynika z specyfiki umów ubezpieczeniowych oraz potencjalnych sporów z bankami. W kontekście umów kredytowych, banki często wymagały od kredytobiorców ubezpieczenia kredytu, które mogło obejmować również ryzyka związane z utratą zdolności do spłaty, np. w wyniku choroby czy utraty pracy. W niektórych przypadkach, takie ubezpieczenie mogło być zawarte przez zewnętrznego ubezpieczyciela, a nie bezpośrednio przez bank. Wówczas, w przypadku wystąpienia zdarzenia objętego ubezpieczeniem, kredytobiorca mógłby dochodzić odszkodowania od ubezpieczyciela. Jednakże, jak w każdym przypadku, roszczenia z tytułu ubezpieczenia również podlegają przedawnieniu.
Terminy przedawnienia roszczeń z umów ubezpieczeniowych są określone w Kodeksie cywilnym i zazwyczaj wynoszą trzy lata od dnia, w którym ubezpieczający dowiedział się o szkodzie i o osobie odpowiedzialnej za szkodę. W przypadku umów kredytowych, gdzie banki mogły narzucać konkretne produkty ubezpieczeniowe, a klauzule w umowach kredytowych dotyczące tych ubezpieczeń mogły być abuzywne, pojawia się dodatkowa komplikacja. Kredytobiorca mógłby dochodzić zwrotu nienależnie pobranych składek ubezpieczeniowych, jeśli samo ubezpieczenie było nieuczciwe lub nie miało uzasadnienia w umowie kredytowej.
W takim scenariuszu, roszczenie o zwrot nienależnie pobranych składek ubezpieczeniowych również podlegałoby przedawnieniu, zazwyczaj trzyletniemu, liczonemu od momentu, w którym kredytobiorca dowiedział się o abuzywności klauzuli ubezpieczeniowej. Warto podkreślić, że OCP przewoźnika samo w sobie nie jest bezpośrednio związane z umowami frankowymi, chyba że występuje specyficzna sytuacja, w której bank narzucił przewoźnikowi taki produkt jako zabezpieczenie kredytu, co jest jednak scenariuszem rzadkim. Kluczowe jest zawsze indywidualne przeanalizowanie treści umowy kredytowej i wszelkich dodatkowych produktów, które były z nią powiązane, aby ustalić, czy istnieją podstawy do dochodzenia roszczeń i jakie są terminy ich przedawnienia.
Kiedy przedawnienie może dotknąć frankowiczów w kontekście roszczeń o zwrot prowizji
Prowizje pobierane przez banki od kredytobiorców frankowych stanowią istotny element kosztów związanych z kredytem, a ich wysokość była często kwestionowana przez konsumentów. W przypadku, gdy prowizja została naliczona na podstawie klauzul uznanych za abuzywne, kredytobiorca ma prawo dochodzić jej zwrotu. Podobnie jak w przypadku innych roszczeń pieniężnych, roszczenia o zwrot prowizji również podlegają przepisom o przedawnieniu.
Zgodnie z polskim Kodeksem cywilnym, roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu. W przypadku prowizji, która jest jednorazowym świadczeniem, zazwyczaj stosuje się trzyletni termin przedawnienia. Kluczowe jest ustalenie, od kiedy ten termin biegnie. W sprawach frankowych przyjmuje się, że bieg terminu przedawnienia roszczenia o zwrot prowizji rozpoczyna się od momentu, w którym kredytobiorca dowiedział się lub mógł się dowiedzieć o abuzywności klauzuli, na podstawie której prowizja została naliczona. Jest to zasada podobna do tej stosowanej w przypadku nadpłaconych rat.
Dla wielu frankowiczów, momentem uświadomienia sobie abuzywności klauzuli dotyczącej prowizji mógł być dopiero po analizie umowy przez prawnika lub po zapoznaniu się z orzecznictwem sądowym. Banki często próbują argumentować, że termin przedawnienia biegnie od momentu pobrania prowizji lub od momentu zawarcia umowy, co w praktyce oznaczałoby niemal natychmiastowe przedawnienie roszczeń. Jednak taka interpretacja jest sprzeczna z zasadami ochrony konsumentów. W przypadku, gdy umowa kredytowa zostanie uznana za nieważną, bank będzie zobowiązany do zwrotu prowizji jako części nienależnie pobranych świadczeń. Również w tym przypadku, roszczenie o zwrot prowizji podlega przedawnieniu. Dlatego tak ważne jest, aby w pozwie o ustalenie nieważności umowy lub o zwrot nadpłat uwzględnić również roszczenie o zwrot prowizji, a także złożyć pozew w odpowiednim terminie, aby zapobiec jej przedawnieniu.
„`





